To nie jest lektura, obok której możemy przejść obojętnie. Autorka posiada umiejętność poruszania w nas najcieńszych strun, wyzwalania emocji i uczuć skrajnych, trudnych do opisania. Zmusza do refleksji, wzrusza do łez, pozwala zrozumieć, jak ważne są nasze dziecięce lata, jak wiele od nich zależy, jak nas określają. Podobnie jak w debiutanckiej powieści, tak i tym razem Beata Gołembiowska okazuje się autorką, która dopracowuje, dopieszcza stworzone przez siebie dzieło, nim podda je ocenie czytelników. Niezwykła lektura dająca nadzieję na to, że nawet uczucie trudne iskomplikowane ma szansę przetrwać, jeżeli tylko jest prawdziwie silne i warte tego, by o nie walczyć.

http://asymaka.blogspot.ca/2014/11/malowanki-na-szkle-beata-goembiowska.html

Łyknęłam tę opowieść jak czasami najlepsze kłamstwa - z pełnym zaufaniem i zadowoleniem. „Literatura to taka dziurka od klucza...” - tak powiedziała w wywiadzie ze mną i moimi koleżankami pisarka Ewa Nowak i są to nadal moje ulubione słowa, ponieważ idealnie oddają istotę powieści obyczajowych. Pozwalają one pokazać czyjeś życie bez wiedzy tego kogoś i obawy, że nas przyłapie na podglądaniu. Również w tym wypadku te słowa mają zastosowanie - książka ukazuje, że nie wszystko w życiu wychodzi, nawet, jeśli powodem działań jest ogromna miłość i zaufanie. To idealny dowód, że o wszystko trzeba dbać, bo na pewno znajdzie się ktoś, kto o to samo zadba lepiej, a nie zawsze chcielibyśmy to stracić.

http://endlessbooks.blogspot.ca/2014/10/116-malowanki-na-szkle-beata-goembiowska.html

Jestem mile zaskoczona powieścią - jest dobra i wciągająca. Są wątki psychologiczne, obyczajowe, ludowe. Wzbudza to wszystko emocje, i choć porusza tematykę znaną nam od dziejów (zdrada, rozczarowanie) sprawia, że jako całość i tak intryguje. Słowem: kolejna piękna opowieść, którą warto przeczytać.

http://od-deski-do-deski.blogspot.ca/2015/04/malowanki-na-szkle-beata-goembiowska.html

Opowieść Beaty Gołembioweskiej wciąga czytelnika powoli, ale skutecznie. Już po kilkudziesięciu  stronach zaczyna on żyć życiem bohaterek. A są to kobiety skomplikowane, zdradzane i zdradzające mniej lub bardziej umiejętnie. Te, które wydają się chodzącymi doskonałościami, aniołami w ludzkiej skórze, mają najwięcej na sumieniu. To przeraża główną bohaterkę, która wierzy w prawdziwą, doskonałą miłość, może nawet taką, o jakiej pisała Jane Austen. Tymczasem rzeczywistość kładzie się cieniem na ten wyidealizowany obraz.
Autorce udało się opowiedzieć historię kobiet, dla których miłość może przekroczyć granice śmierci, wybaczyć zdradę, odbudować zaufanie. A wszystko to ujęte w pięknej, barwnej niczym obrazki na szkle, góralskiej formie. Góralszczyzna, na powrót przywołana przez Autorkę tchnie życiem, szczerością, a zarazem przypomina o swoich licznych romansach z artystami, którzy tak bardzo umiłowali sobie zakopiańskie klimaty.

http://www.strefaautora.pl/2662,beata-golembiowska-malowanki-na-szkle.html

„Malowanki na szkle” to piękna opowieść o miłości i przyjaźni. O poszukiwaniu lepszego życia, o zawiedzionych nadziejach, o tęsknocie za nieznanym, o poddaniu się nieuniknionemu. O życiu na pokaz, stwarzając pozory, w wyniku czego wszyscy są nieszczęśliwi. To książka pełna tajemnic, niedomówień, ale okraszona pięknymi opisami krajobrazów górskich. Czyta się ją niesamowicie szybko i strasznie żal się z nią rozstawać. Losy Joli, Wandy i Heli w miarę rozwoju zaskakują. Czytelnik zżywa się z bohaterami.  Przy tej książce łatwo się wzruszyć, rozmarzyć, uśmiechnąć, a nawet zdenerwować.

http://uzaleznionaodczytania.blogspot.ca/2015/07/235-malowanki-na-szkle.html#sthash.LEkEgo1f.dpuf

Autorka swoją opowieść snuje niespiesznie, jednak już od samego początku wyczuwa się specyficzną góralską atmosferę. Nie wiem, czy to poprzez opisy czy plastyczne pióro autorki, mogłam bez żadnego problemu przenieść się w wykreowany przez nią świat.
Beata Gołembiowska według mnie dopracowała powieść w każdym calu. Mocno wykreowani bohaterzy, świetnie nakreślona fabuła, mnóstwo emocji, które może nie doprowadzają do łez czytelnika, jednak pozostają na długo w pamięci.
Polecam gorąco.

http://www.granice.pl/kultura,oto-najlepsze-ksiazki-na-wiosne,6279
Księgarnia Pegaz
Mississauga, Ontario, Canada - Księgarnia Pegaz - Plaza Wisła - 3615 Dixie Rd
wydawnictwo COMM
Tak! Ta książka jest niesamowita. Piękna i wzruszająca. Wyróżniająca się z grona powieści, które przeczytałam. Ma w sobie coś, co działa jak magnes. Dostarcza wyjątkowych emocji. Myślę, że można śmiało o niej powiedzieć bliska, bardzo bliska doskonałości. Tylko brak jej jednego. Dobrej reklamy, by mogła dotrzeć do rąk szerokiego grona czytelników. Bo ona na to zasługuje. Bo jest świetnie napisana.  Bo naprawdę warto się w nią zagłębić i poznać niezwykle skomplikowane losy bohaterów. Ludzi z krwi i kości, których życie nie rozpieszcza, a i oni sami potrafią sobie skomplikować codzienność. Ale są ludźmi i mają prawo do popełniania błędów za które muszą zapłacić.

To wspaniała lektura pełna pokręconych losów jej bohaterów, z górami w tle i niepowtarzalnym folklorem. Czytałam ją, chłonęłam, porzuciłam rzeczywistość dla jej fabuły. Bardzo mi się spodobała. Co za tym stoi? Ciekawa fabuła i ten niesamowity klimat gór, pokazanych współcześnie i tuż po wojnie. Namalowane słowami na kartach książki życie górali, ich zwyczaje, ich codzienność, gwara. W tle są jeszcze znakomite opisy gór, choć ich tu autorka zbytnio nie eksponuje. One są i upiększają tę powieść swoim majestatem, grozą, pięknem. Tę lekturę nie sposób przeczytać i ot tak zapomnieć. Ona wbija się głęboko w pamięć. To książka o miłości i namiętności, o różnych obliczach miłości. O rozstaniach i powrotach, o życiu w którym szczęście miesza się z goryczą. Ta powieść upaja górami, wzrusza losami nakreślonych w niej postaci. To książka warta poznania nie tylko przez tatromaniaków. Gorąco ją polecam. Gwarantuję, że Was nie rozczaruje.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik 40-latka mieszkająca na Podkarpaciu, redaktor portalu IRKA i Oficjalna recenzentka portalu Lubimy Czytać

http://cudownyswiatksiazek3.blogspot.ca/2015/02/beata-goembiowska-malowanki-na-szkle.html?showComment=1425125017973#c2530953544471490171

To jedna z tych książek, które choć posiadają historię, którą chciałoby się odkryć jak najszybciej, czyta się niespiesznie, by nic z niej nie uronić. Malowanki na szkle są wehikułem czasu - dzięki nim nie tylko podróżuje się między przeszłością a teraźniejszością, poznając losy bohaterów, ale też upaja się widokiem Tatr ukwieconych krokusami, śledzi górskie wschody i zachody słońca, zachwyca tatrzańskimi szlakami i popijała zimną wodę ze strumienia, po to, by parę chwil później zasiąść w ciepłym góralskim domu i w niepowtarzalnej atmosferze wysłuchać zwierzeń kobiet i mężczyzn, których życie wcale nie oszczędzało.

http://shczooreczek.blogspot.ca/2014/10/malowanki-na-szkle-beata-goembiowska.html

Kolejne moje spotkanie z twórczością Beaty Gołembiowskiej zaowocowało nową fascynacją. Malowanki na szkle, które z takim ciepłem i pietyzmem opisała w swej powieści Autorka to coś, o czym nigdy wcześniej nie słyszałam. I choć są jedynie tłem opowieści o zwyczajnych ludziach, to okazały się idealnym dopełnieniem tak fabuły, jak i cech i uczuć bohaterów. Wspaniały pomysł i naprawdę wyśmienite wykonanie.
Zostałam wciągnięta w historię Joli i jej rodzicielki, Michaliny, od pierwszej strony. Ani się spostrzegłam, a magiczna setna strona była za mną, oczy piekły, a ja nie mogłam się oderwać od lektury.  Co jest tak niesamowitego w opowieści Gołembiowskiej? Przede wszystkim to, że dotyka głębi ludzkiej duszy, wyciąga z niej nadzieje i rozterki, zwątpienia, żale, ból. Rozlicza bohaterów z przeszłością. Zmusza ich do stanięcia naprzeciw złym, tragicznym, bolesnym wspomnieniom i do przemyślenia wielu spraw. W końcu każe im je zrewidować i po raz kolejny zadać sobie pytanie, czego naprawdę chcą i czego oczekują od życia i innych ludzi.

Książki takie, jak "Malowanki na szkle" powinny częściej znajdować się na księgarskich półkach. To o nich powinno być głośno. O powieściach mądrych, przenikliwych, dotykających ważnych w życiu kwestii - miłości, przyjaźni, przywiązania, obowiązków, zdrady, żalu, przebaczenia... Być może jestem zbytnią optymistką, ale wierzę, że jeszcze doczekam dnia, kiedy to właśnie takie teksty zaczną trafiać do czytelników i o nich będą toczyły się rozmowy przy rodzinnym stole, w szkolnej ławce i na studenckiej imprezie.
Pełna emocji opowieść, która rozgrywa się na przestrzeni ponad sześćdziesięciu lat, napisana pięknym językiem, zmuszająca do zastanowienia się nad ludzkimi losami została dodatkowo wzbogacona opowieściami o sztuce i Tatrach. Na dodatek Autorka postarała się, by górale byli naturalni i mówili gwarą.

\ http://dune-fairytales.blogspot.ca/2015/05/malowanki-na-szkle-beata-goembiowska.html

W górskim krajobrazie to nie zazielenione szczyty czy zapach świeżego powietrza owiewającego ciało mnie zachwyca. Ogromny spokój, uczucie błogości, a zarazem otwarty umysł - wśród ścieżek wiodących ku wierzchołkowi, z którego możemy obserwować piękno otaczającej nas natury, odrywamy się na chwilę od codzienności. Przeżycia, jakich dostarcza człowiekowi wspinaczka, spacery i życzliwość tubylców - to czaruje szczególnie. Cieszę się, że ta magia gór została wykorzystana do stworzenia "Malowanek na szkle" - historii przepełnionej emocjami...

Beata Gołembiowska to pisarka, która w zeszłym roku urzekła całą blogosferę swoją emocjonalną opowieścią "Żółta sukienka". W krótkiej formie zagrała na uczuciach czytających, wprawiając w mimowolne wzruszenie. Po lekturze jej książki czytelnik nie mógł ot tak odłożyć publikacji na półkę - w końcu pozostawiła wyraźny ślad w sercu. W 2014 ukazała się druga z powieści napisanych piórem pisarki pochodzącej z Poznania, która w 1989 roku wyemigrowała do Kanady.

"Malowanki na szkle" to powieść, która powinna zachwycić wielu, jednak bez rozgłosu medialnego nie trafi w ręce czytelników w całej Polsce. A szkoda, bo to kolejna pozycja tej pisarki, która zasługuje na równie ciepłe przyjęcie. Mam nadzieję, że piękny zwiastun powieści, w którym przy każdym oglądaniu zakochuję się od nowa oraz recenzje blogerów sprawią, że prozą Gołembiowskiej zainteresuje się znacznie więcej osób i kolejne książki (a wierzę, że takie będą!) od razu zdobędą uwagę książkoholików :)

Po lekturze nie czujesz się wbity w fotel, Twoje oczy nie są wilgotne, ale serce nadal pozostaje w ogromnym poruszeniu. Pani Gołembiowska kolejny raz stworzyła zwykła opowieść, która czyni niemały zamęt w psychice, sprowadza na nas chwile refleksji. Tak jak Adam, oczyma wyobraźni siedzimy "z duszą na ramieniu" wpatrzeni w widok za oknem. W uszach słyszymy muzykę, która w rzeczywistości dochodzi z naszego wnętrza. Tak jak bohaterowie zaczynamy rozmyślać nad przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Emocje, które wywołała powieść są trudne do opisania - ale zdecydowanie było warto poczuć to "coś", które nie pozwala odwrócić głowy od tytułu, okładki, malunków na szkle i górskich krajobrazów.

http://ksiazki-meme.blogspot.ca/2015/03/beata-goembiowska-malowanki-na-szkle.html

To książka, która wciąga od samego początku swoją magią Tatr, jak również magią pióra autorki, która w piękny sposób kształtuje przedstawianą historię.
W powieści autorka przemyciła emocje związane z latami dzieciństwa. To jak ukształtują się nasze wczesne lata życia, bardzo mocno wpłynie na naszą przyszłość. Jednak z drugiej strony nie należy mocno w tę przeszłość wracać, gdyż szczególnie te negatywne emocje mogą się w niekontrolowany sposób odbić na naszej przyszłości. Nie należy tego szczególnie długo rozpamiętywać, a zamknąć szufladkę i żyć dalej.

Beata Gołembiowska według mnie dopracowała powieść w każdym calu. Mocno wykreowani bohaterzy, świetnie nakreślona fabuła, mnóstwo emocji, które może nie doprowadzają do łez czytelnika, jednak pozostają na długo w pamięci.
Polecam gorąco.

http://www.zksiazkawdloni.pl/2015/03/malowanki-na-szkle-beata-goembiowska.html
Gdzie kupić audiobooka?
Audiobook
ukaże się w grudniu 2016
KSIĄŻKI TAKIE, JAK "MALOWANKI NA SZKLE" POWINNY CZĘŚCIEJ ZNAJDOWAĆ SIĘ NA KSIĘGARSKICH PÓŁKACH. TO O NICH POWINNO BYĆ GŁOŚNO....
TO NIE JEST LEKTURA, OBOK KTÓREJ MOŻEMY PRZEJŚĆ OBOJĘTNIE. AUTORKA POSIADA UMIEJĘTNOŚĆ PORUSZANIA W NAS NAJCIEŃSZYCH STRUN, WYZWALANIA EMOCJI I UCZUĆ SKRAJNYCH, TRUDNYCH DO OPISANIA...
TA POWIEŚĆ UPAJA GÓRAMI, WZRUSZA LOSAMI NAKREŚLONYCH W NIEJ POSTACI.TAK! TA KSIĄŻKA JEST NIESAMOWITA. PIĘKNA I WZRUSZAJĄCA. WYRÓŻNIAJĄCA SIĘ Z GRONA POWIEŚCI, KTÓRE PRZECZYTAŁAM. MA W SOBIE COŚ, CO DZIAŁA JAK MAGNES...
TO JEDNA Z TYCH KSIĄŻEK, KTÓRE CHOĆ POSIADAJĄ HISTORIĘ, KTÓRĄ CHCIAŁOBY SIĘ ODKRYĆ JAK NAJSZYBCIEJ, CZYTA SIĘ NIESPIESZNIE, BY NIC Z NIEJ NIE URONIĆ...
ŁYKNĘŁAM TĘ OPOWIEŚĆ JAK CZASAMI NAJLEPSZE KŁAMSTWA - Z PEŁNYM ZAUFANIEM I ZADOWOLENIEM...
CO JEST TAK NIESAMOWITEGO W OPOWIEŚCI GOŁEMBIOWSKIEJ? PRZEDE WSZYSTKIM TO, ŻE DOTYKA GŁĘBI LUDZKIEJ DUSZY, WYCIĄGA Z NIEJ NADZIEJE I ROZTERKI, ZWĄTPIENIA, ŻALE, BÓL. ROZLICZA BOHATERÓW Z PRZESZŁOŚCIĄ...
Malowanki na szkle wydawnictwo Comm  2013

NAJLEPSZA POWIEŚĆ OBYCZAJOWA
NA WIOSNĘ 2015
PONIŻEJ FRAGMENTY RECENZJI. PEŁNE RECENZJE DOSTĘPNE PO KLIKNIĘCIU NA KORESPONDUJĄCY LINK
ZWIASTUN
MALOWANEK NA SZKLE
AUDIOBOOK
CZYTA MARIA NOWOTARSKA
U AUTORKI
Gdzie kupić książkę i ebooka?
W POLSCE
Empik.com
ZA GRANICĄ
U AUTORKI
Fragment audiobooka
Możliwość bezpośredniego  zakupu w Montrealu i Toronto. Proszę o kontakt na mój adres mailowy; bgolembiowska@gmail.com
Możliwość bezpośredniego  zakupu w Montrealu i Toronto. Proszę o kontakt na mój adres mailowy; bgolembiowska@gmail.com
oraz wszystkie naważniejsze księgarnie internetowe
Wyślij do mnie emaila
Odwiedź mój blog
Licznik wystartował
12 marca 2015
Copyright © 2014 by StudioBiM  ·  Webmaster - Mariusz Wasilewski  ·  E-Mail: mariuszwas@gmail.com
AUTORKA - WSPÓŁPRACA
WYDAWNICTWA AUTORKI
PORTALE LITERACKIE
BLOGI LITERACKIE